Kalendarz adwentowy Pleasure Box Sexy Calendar 2025 Dream Toys – recenzja hotasshell_pl w pigułce
Z dumą przedstawiam podsumowanie powstałe po unboxingu i przetestowaniu części gadżetów/akcesoriów zawartych w tegorocznej edycji kalendarza adwentowego Dream Toys. Miało być „w pigułce”, wyszło jak zwykle – dość obszernie 🙈 (co poradzić? 😅💁). Żeby ułatwić nawigację po tekście zastosowałam podział na cztery zasadnicze jego części wyodrębnione nagłówkami. Jako osoba z dyplomem z zarządzania 😉, nie potrafiłam się oprzeć pokusie i przeprowadziłam analizę SWOT, dzięki której łatwiej dostrzec plusy i minusy danego rozwiązania (w tym wypadku rozpatrywałam oczywiście sytuację, jaką jest zakup kalendarza, którego dotyczy niniejszy tekst 😇). W kolejnej części zebrałam pytania, które mogą przychodzić na myśl przed podjęciem decyzji zakupowej i udzieliłam na nie odpowiedzi w oparciu o swoje doświadczenie. Następna część to zestawienie produktów, które najbardziej przypadły mi do gustu (uwaga! spojlery ścielą się tam gęsto), natomiast ostatnia zawiera parę zdań na zakończenie. Przyjemnej lektury!
Analiza SWOT 😉
Mocne strony (S, strenghts): dobra jakość zwartych w kalendarzu gadżetów i akcesoriów erotycznych, uczciwa cena, ładne opakowanie, atrakcyjny design poszczególnych gadżetów i akcesoriów, wiele wibrujących, ładowanych gadżetów, produkt odpowiedni dla początkujących, stanowiący zarazem całkiem interesującą propozycję dla nieco bardziej zaawansowanych użytkowników, bezpieczeństwo zastosowanych materiałów oraz sposób zaprojektowania produktów uwzględniający specyfikę ludzkiej anatomii (to wcale nie takie oczywiste 🧏, a jeśli mi nie dowierzasz, zapraszam tutaj: https://www.instagram.com/p/DOG4NbNjIl-/?img_index=1 )
Słabe strony (W, weaknesses): produkt kierowany typowo do heteroseksualnych par (więcej o tym w poście: https://www.instagram.com/p/DPUiNITjF7G/?img_index=1), dość trudno wyjmowane poszczególne pudełeczka, brak instrukcji w języku polskim
Szanse (O, opportunities): odkrycie nowych sprawiających przyjemność doznań, poszerzenie kolekcji gadżetów i akcesoriów erotycznych o dobrej jakości produkty, zyskanie nowego ulubionego gadżetu/gadżetów, zwiększenie satysfakcji (seksualnej i nie tylko) w związku, lepsze poznanie preferencji własnych i/lub osoby partnerskiej, zwiększenie otwartości na rozmowę o seksie i wprowadzanie urozmaiceń do sesji bliskości z osobą partnerską, ale też z samym/samą sobą, poprawa nastroju, wywołanie ekscytacji i innych pozytywnych emocji związanych z „niespodziankowym” charakterem kalendarza
Zagrożenia (T, threats): ryzyko, że wszystkie lub większość gadżetów nie przypadnie Wam do gustu (choć trzeba przyznać, iż producent zadbał o to, by każdy raczej mógł znaleźć dla siebie coś fajnego), otrzymanie wadliwego egzemplarza (nie wiem czy coś źle robię czy jak…, w każdym razie wibrator-pocisk z pierwszego okienka nie działa mimo naładowania 🤷♀️), możliwość wystąpienia konfliktu w relacji wywołanego udzielaniem szczerych, ale niespójnych z wizją partnera odpowiedzi na pytania z kart, ryzyko wystąpienia chęci kupienia kolejnej edycji kalendarza w przyszłym roku 😉
Harmonia kolorystyczna – wada czy zaleta? 🤔
Miałam dylemat czy fakt, iż wszystkie gadżety i akcesoria z kalendarza mają spójną kolorystykę należałoby potraktować raczej jako mocną czy słabą stronę. Dla mnie jest to – co prawda nie jakiś duży – ale jednak minus, ponieważ lubię eklektyzm (pod tym względem lepiej wypada tegoroczna edycja kalendarza Satisfyer Premium, którą przy okazji również Wam polecam), natomiast zdaję sobie sprawę, że wiele osób doceni taką harmonię kolorystyczną, jaką oferuje sexy kalendarz od Dream Toys.
Q&A
- Czy warto kupić kalendarz adwentowy Pleasure Box Sexy Calendar 2025 Dream Toys?
O ile nie otwarliście już w swoim życiu setki erotycznych kalendarzy adwentowych lub nie macie bardzo ściśle i zarazem wąsko sprecyzowanych preferencji seksualnych, to… TAK 😁
- Czy cena jest adekwatna w stosunku do jakości?
Sądzę, że tak. Nie zamierzam ukrywać, iż nie mam też nie wiadomo jak znów wielkiego doświadczenia z erotycznymi kalendarzami adwentowymi, ale bazując na tym jakie mam, mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że jest to pierwszy kalendarz, przy rozpakowywaniu którego nie miałam poczucia, że większość gadżetów/akcesoriów jest tam tylko po to, żeby jakoś zapełnić poszczególne pudełeczka, a do użytku nadaje się na dobrą sprawę zaledwie kilka z nich. To absolutnie nie ten przypadek! Na zawartość kalendarza złożyło się wiele gadżetów wykonanych z porządnego i bezpiecznego dla ciała silikonu. W dodatku duża część z nich wyposażona jest w funkcję wibracji i ładowania. Kalendarz obfituje w pełnowartościowe gadżety, które z powodzeniem mogłyby być sprzedawane jako odrębne produkty.
- Czy produkty zawarte w kalendarzu są bezpieczne?
Tak. Pod warunkiem, że będzie się z nich korzystało zgodnie z instrukcją użytkowania. Zamieszczanie tutaj tego pytania i odpowiedzi na nie może wydawać się zbędne. To chyba jasne, że jeśli coś zostało dopuszczone do obrotu, jest sprawdzone pod względem bezpieczeństwa, prawda? Niby tak, ALE kontakt z kalendarzem adwentowym Satisfyer Deluxe (zaznaczam, że chodzi o archiwalną edycję z 2023 roku; tegoroczna zapowiada się znacznie lepiej, ale nie przekonam się na własnej skórze, bo nabyłam już bogatszą wersję Premium), nauczył mnie, że to wcale jednak nie tak oczywiste, że każdy produkt zawarty w takim kalendarzu nadaje się do bezpiecznego użytkowania.
- Czy ten kalendarz to dobry pomysł na prezent dla bliskiej osoby?
W głębi serca znasz odpowiedź 😂
.
.
.
Dobra, teraz już na poważnie. Uważam, że wszystko zależy od kontekstu 😌 Zanim zamówisz ten produkt z myślą o podarowaniu innej osobie, zadaj sobie pytanie czy na podstawie tego co o niej wiesz, możesz przypuszczać, że naprawdę się z niego ucieszy. Zdecydowanie nie polecam prezentowania kalendarza osobie partnerskiej, która nie wyraża zainteresowania wprowadzeniem do relacji gadżetów erotycznych. W takiej sytuacji prezent tego typu mógłby wprowadzić do związku presję, a w konsekwencji nawet oddalić Was od siebie.
Moje top 7 produktów z kalendarza (uwaga, spojlery!)
1) karty z intymnymi pytaniami – jakby mogły się nie znaleźć w zestawieniu skoro zapewniły mi instagramowy kontent na wiele dni?! 😜 (codziennie zadaję swoim obserwatorom jedno pytanie z wylosowanej karty, zresztą najlepiej sprawdź sam(x) 😉: Instagram); a tak serio, uważam, że znalazło się na tych kartach wiele ważnych pytań, przy czym zanim zrobicie z tej „gry” użytek w swojej relacji, warto sobie zadać jedno wyjątkowo istotne pytanie, a mianowicie: czy mam w sobie gotowość do poznania szczerych odpowiedzi mojej osoby partnerskiej niezależnie od tego czy będą one zgodne z tym co myślę na dany temat albo jakie mam wyobrażenie o tym co myśli ona? Niby kalendarz adwentowy, a więc ma być miło i przyjemnie, ale mam wrażenie, że oprócz pytań, które mogą wywołać rozbawienie, poruszonych zostało też sporo zagadnień mogących prowokować do podjęcia trudnych, ale POTRZEBNYCH rozmów w związku
2) korek analny – w rozmiarze odpowiednim dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z penetracją analną; na brawa zasługuje bezpieczny kształt korka uwzględniający właściwości anatomiczne odbytu oraz możliwość wzbogacenia „pupianej zatyczki” 😄 o wibracje dzięki kompatybilności z mini wibratorem-pociskiem z innego okienka
3) wibrator króliczek – ładny, nieonieśmielający rozmiarem, smukły gadżet przywodzący na myśl Svakom Cici +2; znakomity wybór dla początkujących osób adepckich sztuki króliczkowania 😉; jeden z tych gadżetów z kalendarza, który z powodzeniem mógłby być sprzedawany oddzielnie – ładowany kabelkiem, oferujący 10 trybów wibracji; szkoda trochę, że stopień ochrony tego produktu przed wodą to „tylko” IPX6 (czyli nie nadaje się do użycia np. podczas kąpieli w wannie), ale ponoć nie można mieć wszystkiego 💁😉
4) wibrator pocisk w kształcie szminki – kolejny naprawdę ładny gadżet 💖, w dodatku w kolorze dobrze dopasowanym do mojego typu urody ☺️ (pozdrowienia dla wszystkich Jesieni); serio można się nabrać, że to kosmetyk do makijażu – zgadzają się zarówno gabaryt, jak i kształt 👌 (chcesz się przekonać jak wygląda przypadek, w którym jedna z tych rzeczy się nie zgadza? patrz: Satisfyer Deep Kiss); nie do końca mnie przekonuje plastik obudowy (jest odrobinę tandetny, ale hej! kojarzę prawdziwe szminki sprzedawane w podobnych, więc jest autentycznie); nie ukrywam, że mocno porównuję ten gadżet z moim pierwszym wibratorem-szminką od So Divine, do którego mam duży sentyment, ponieważ był gadżetem, od którego rozpoczęła się moja hotasshellowa przygoda na Instagramie
5) spray do czyszczenia gadżetów - baaardzo przydatna rzecz; niewielki gabaryt buteleczki postrzegam jako potężną zaletę - dzięki niemu spray może stać się dobrym towarzyszem podróży
6) wibrujący masturbator – o tak! to jest coś, czym kalendarz Dream Toys zdecydowanie się wyróżnia na tle innych sexy kalendarzy adwentowych (jeśli chodzi o tegoroczną ofertę, coś podobnego znajdziecie jedynie w najdroższej wersji kalendarza Loveboxxx Naughty & Nice, który jest ponad dwa razy droższy od tegorocznej propozycji Dream Toys!); świetny produkt do eksplorowania (w pojedynkę, w parze lub w innej preferowanej konfiguracji) nowych możliwości stymulacji osób z penisem; doskonałe rozwiązanie dla posiadaczy członków o wrażliwej główce, dla których używanie masturbatora zakrywającego członka od góry, np. typu jajeczko (jak z okienka nr 9) może być niekomfortowe, a nawet powodować ból
7) wibrator dla par w kształcie litery C – następny bardzo zgrabny gadżet✨; myślę, że umieszczenie go w ostatnim okienku to świetny ruch ze strony producenta – niemal gwarancja na pozostawienie użytkownikom miłego wspomnienia tegorocznej edycji kalendarza; marzę o wypróbowaniu tego wibratora razem z moim partnerem ❣️; urzeka mnie w nim po pierwsze elastyczność (wierzę, że ma dzięki temu szansę sprawdzić się u wielu heteroseksualnych par bez względu na anatomiczne niuanse), po drugie, że zarówno on sam, jak i pilot do jego sterowania są ładowane (wprost nienawidzę małych baterii); do tego należy dodać słodki design i sporą ilość trybów pracy; wychodzi na to, że mamy kolejny produkt, który mógłby trafić na sklepowe półki nie tylko jako jeden z elementów składających się na zawartość kalendarza adwentowego , podobnie zresztą ma się sprawa z opisywanymi w punktach wyżej masturbatorem oraz korkiem analnym, a także niektórymi (jak się głębiej nad tym zastanowić, w zasadzie z większością) innymi gadżetami i akcesoriami, które nie znalazły się w tym zestawieniu😌
Na zakończenie (teraz już naprawdę będzie krótko 😅)
Mam nadzieję, że lektura mojej recenzji, pomoże podjąć Wam decyzję zakupową 😊 Zachęcam do sięgnięcia także po opublikowaną na blogu nieco wcześniej recenzję przygotowaną przez Sto_Grzechów.
Jeśli jeszcze nigdy nie kupowaliście erotycznego kalendarza adwentowego, wierzcie mi, że nie można sobie wymarzyć lepszego debiutu niż sięgnięcie po tegoroczną propozycję Dream Toys. Jestem wręcz pewna, że nie będziecie zawiedzeni.
Samych rozkoszy,
hotasshell_pl